Kategoria: Media i technika

POWSZECHNOŚĆ W PERCEPCJI DANEJ INFORMACJI

Zostańmy przy temacie AIDS. Pisze się lub mówi bardzo często: „powszechnie” wiadomo, że wirus HIV jest przenoszony wyłącznie drogą płciową lub przez zakażenie krwi, w innym przy­padku zarazić się nie można. Opinia publiczna przyjęła te infor­macje rozpowszechniane przez mass media ze zrozumiałą ulgą. „Powszechną” wiedzę rozpowszechniają właśnie media. Okazuje się jednak, że powszechnie to nie znaczy prawdziwie. Piszą inni: Wirus AIDS jest nieprawdopodobnie trwały. Wiadomo, że w temperaturze pokojowej może żyć w środowisku wodnym nawet przez tydzień. Niektóre badania pokazują, że nawet w stanie wysuszonym zachowuje aktywność przez podobnie długi okres. Wirus o takiej trwałości musi zakażać innymi drogami, poza kontaktem seksualnym – konkluduje dr John Seale. Ludziom zdanym na „powszechność”, na wątpliwe autorytety chcące dostosować się do mody, nie jest łatwo dostrzec manipu­lację. Łatwo natomiast jest ją zaszczepić. Bo reklama „powszech­nej” wiedzy i postępowość jest „ciekawsza” niż dobro i trudne wybory. Trudniej iść pod wiatr „postępu”.

Witam Cię na blogu poświęconym technice. W tym miejscu odnajdziesz wiedzę, której nie znajdziesz nigdzie indziej. Od telefonów, przez aparaty, do komputerów. A to wszystko w jednym miejscu, zapraszam!

Niszczenie i kreowanie autorytetów

Z autorytetem związani jesteśmy wszyscy. W jakimś sensie można powiedzieć, że naszą formację zawdzięczamy autoryte­tom. Stykamy się z nimi na co dzień: w życiu rodzinnym, w szkole, w Kościele, w społeczeństwie, w państwie, w narodzie. Autorytet ma różne postaci: moralną, intelektualną, przywódczą. Istnieje dziś moda, czy raczej świadome działanie, które pom­niejsza wartości autorytetów i często usuwa je z życia. Dlaczego się tak dzieje? Filozofia indywidualistyczna, która doszła do głosu, odrzuca wzajemną troskę i uznanie. Na ich miejscu pojawia się teoria kultu sukcesu i awansu. Autorytety nie są potrzebne. Autorytetem przestają być rodzice, nauczyciele, przy­wódcy. Przestają istnieć autorytety wysokiej miary i czasu próby. Tymczasem autorytety są zawsze niezbędne w życiu i to na wszystkich poziomach edukacji. Konieczne są też w życiu społecznym i politycznym narodu. Bez autorytetów niemożliwa staje się jakakolwiek odbudowa moralna. W artykule „Autorytety wehikułem propagandy” bp Adam Lepa tak napisał: To już nie jest tylko kryzys autorytetów. Sytuację obecną w tej dziedzinie porównać można do „klęski żywiołowej”. Przyczynił się do tego swoisty pogrom autorytetów, który dokonany został zrazu w imię ideałów komunistycznych, a później od 1989 r., wspierany był bardziej pluralistycznymi motywacjami Przy czym w czasach totalitarnych tępiono autorytety z tzw. „określonych” przyczyn dlatego, że były one reakcyjne, klerykalne, kapitalistyczne itp. Dziś natomiast nie wiadomo do końca, dlaczego np. niszczony jest autorytet parlamentu, prezydenta, Kościoła, narodu. Dlaczego? Życie społeczne nie znosi jednak pustki. Na miejsce dawnych autorytetów pojawiają się nowe „gwiazdy” i „super gwiazdy”. Kreowane są zazwyczaj przez media.

Witam Cię na blogu poświęconym technice. W tym miejscu odnajdziesz wiedzę, której nie znajdziesz nigdzie indziej. Od telefonów, przez aparaty, do komputerów. A to wszystko w jednym miejscu, zapraszam!

NISZCZENIE AUTORYTETÓW

Nawet w stosunkach „na małym podwórku”, gdy kogoś nie lubimy, szukamy w myślach, jaką by mu „łatę przypiąć”, czyli przypisać wadę. Wada będzie go dyskwalifikowała w oczach naszych i otoczenia. Bóg zna tę słabość człowieka, skoro w Dekalogu umieścił przykazanie: „Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu”. Mowa – słowo ludzkie – może dać świadectwo prawdzie o drugim człowieku, albo przeci­wnie, może go zniesławić. Taka mowa jest złem, choć może być podawana i preparowana tak, że robi wrażenie dobra. To jest właśnie manipulacja autorytetami. Egzystencja człowieka na tym świecie opiera się właśnie na świadectwach o nim, poczynając od świadectwa chrztu, poprzez świadectwa szkolne, świadectwa pracy, świadectwa prasowe, świadectwa sądowe. (Mało kto myśli o tym, że na końcu będzie świadectwo zgonu). Dobre świadectwa stanowią szczególny łańcuch w rozwoju człowieka i jego społecznych skutkach. Złe świadectwa przeciwnie – niszczą ludzi, partie, systemy, narody. Autorytet człowieka można zniszczyć w różny sposób. Media często są tego początkiem, a nawet przyczyną.

Witam Cię na blogu poświęconym technice. W tym miejscu odnajdziesz wiedzę, której nie znajdziesz nigdzie indziej. Od telefonów, przez aparaty, do komputerów. A to wszystko w jednym miejscu, zapraszam!

ŚWIAT WEDŁUG GLEMPA

Bardzo skromny i dość powściągliwy w wypowiedziach ks. Prymas J. Glemp też nie jest oszczędzany przez media.
Podobno J. Urban poświęca mu regularnie publikacje. Jest również Stowarzyszenie na Rzecz Praw i Wolności – „Bez Dogmatu”, które wydaje miesięcznik o tej samej nazwie. Szczególnie nie lubi ks. Prymasa. Pracując „na rzecz praw i wol­ności” szczególnie niszczy autorytet ks. Prymasa i ośmiesza jego wypowiedzi. Wynika z tego, że prawa i wolność rezerwuje dla swoich. Miesięcznik redaguje Bohdan Chwedeńczuk przy współpracy publicystów „Gazety Wyborczej”: Zbigniewa Mikołejki i Jacka Zychowicza. Koordynatorem jest prof. Barbara Stanosz. Co budzi nienawiść mediów do Prymasa? Spróbuję przytoczyć tylko niektóre problemy. Falę emocji i nienawiści rozbudziło jego dwukrotne wystąpienie na Jasnej Górze. Pierwsze dotyczyło Sióstr Karmelitanek w Oświęcimiu i stosunków polsko – żydow­skich. Kardynał powiedział: Czyż, Szanowni Żydzi nie wiecie, że wystąpienie przeciwko nim narusza uczucia wszystkich Polaków, naszą suwerenność z takim trudem zdobywaną? Waszą potęgą są środki przekazu będące w wielu krajach do Waszej dyspozycji. Niech one nie służą rozniecaniu antypolo- nizmu. Homilia Prymasa wyważona w całej swej treści, będąca wezwaniem do pojednania, wywołała jednak chorobliwe i irracjonalne ataki prasy nie tylko polskiej. Tekst homilii był zbędny dla „zainteresowanych”.

Witam Cię na blogu poświęconym technice. W tym miejscu odnajdziesz wiedzę, której nie znajdziesz nigdzie indziej. Od telefonów, przez aparaty, do komputerów. A to wszystko w jednym miejscu, zapraszam!

Dowód techniki

Wybierano jedynie wyjęte z całości cytaty, które miały stanowić dowód antysemityzmu Prymasa. Aneksem do problemu niech będzie fakt, że w USA Krajowa Rada Rabinatu przyznała tytuł rabina roku 1993 – rabinowi z Brooklynu Aviemu Weisowi – za wytężoną pracę dla dobra żydowskiej grupy religijnej1 Jako powód wyróżnienia wymieniono m. in. pobyt na terenie klasztoru Sióstr Karmelitanek w Oświęcimiu i walkę z Kardynałem J. Glempem. Ks. Prymas ostro naraził swój autorytet także po raz drugi, gdy 26 sierpnia 1993 roku na Jasnej Górze podjął problematykę wychowania moralnego. Wtedy to Prymas ośmielił się nazwać homoseksualizm – zboczeniem. Dla „postępowych” jest to oczy­wiście nieporozumienie. Ale przez takie nieporozumienia traci się autorytet. Autorytet Prymasa jest niszczony przez prowadzone z nim wywiady i technikę telewizyjnego przekazu. A wielu ludzi bez zastanowienia powtarza sformułowania, które „ukuły” media. „Gazeta Wyborcza” (202/93) dołącza się do wypowiedzi przeciw Prymasowi, oczywiście czyni to nie pierwszy raz. Tym razem „listem czytelniczki” zgorszonej agresywną, jątrzącą, wywołującą gorycz homilią Prymasa. List zakończony jest swego rodzaju „proroctwem”, że po takich homiliach w przyszłym roku, połowa pielgrzymów obecnych w 1993 roku, nie przybędzie na święto Matki Bożej.

Witam Cię na blogu poświęconym technice. W tym miejscu odnajdziesz wiedzę, której nie znajdziesz nigdzie indziej. Od telefonów, przez aparaty, do komputerów. A to wszystko w jednym miejscu, zapraszam!